Mroczna Strona Ludzkiego Umysłu…

Pokażę Ci taki fajny kawałek psychologii, który wskazuje na przemilczaną w społeczeństwie prawdę o naszych reakcjach na różne sytuacje.

Dlaczego lubimy oglądać horrory, thrillery, dlaczego większość z nas chociaż raz w życiu była dobrowolnie w domu strachów? Dlaczego chętnie czytamy negatywne wiadomości?

Dlaczego pragniemy się bać?


Przecież powszechnie przyjmuje się, że ludzie chcą unikać NEGATYWNYCH emocji (cierpienia, strachu, złości, smutku), za to wszyscy chcemy przeżywać jak najwięcej POZYTYWNYCH chwil.

Otóż nie jest do prawdą.

Wszystkie emocje pobudzają, a człowiek już tak ma, że szuka tego optymalnego pobudzenia, oznacza to, że ludzie wiedząc o tym lub nie – szukają WSZYSTKICH możliwych emocji, a nie tylko tych fajnych.

Jeżeli zapytasz znajomego czy lubi być wkurzony – na pewno odpowie, że nie, jednak w rzeczywistości umiarkowana złość może być przeżywana jako coś POZYTYWNEGO.

Lepsze są dla nas emocje KAŻDE, niż żadne, np. lepiej jest obejrzeć horror, niż się nudzić, z tego samego powodu niektórzy ludzie będą lubili się złościć.

Strach kontrolowany przestaje być straszny, więc ludzie poszukują negatywnych emocji.
Przeżywanie tylko pozytywnych wrażeń jest nudne, dlatego dodajemy PIEPRZU, żeby nie było za SŁODKO.

Ludzie mają tak, że negatywne emocje traktują jako bardziej autentyczne.
Na pewno słyszałeś o tzw. „społecznym narzekaniu”, zwłaszcza przypisywanego ludziom w Polsce, że my narzekamy i marudzimy na wszystko.

Wynika to z faktu, że w Polskiej kulturze znacznie bardziej liczy się rodzina, przyjaźnie, czas spędzany razem – np. w USA relacje są bardziej rozwiązłe, dzisiaj jesteście przyjaciółkami, a za rok w ogóle nie rozmawiacie i to jest normalne.

Negatywne emocje są bardziej intymne, niż niepoprawny optymizm, budują bliskość:

  • Jeżeli razem się czegoś baliśmy
  • Jeżeli razem się złościliśmy
  • Jeżeli razem ponarzekaliśmy będąc do bólu szczerzy

Ludzie w naszym kraju bardziej narzekają, bo są bardziej szczerzy, rodzinni i sobie bliscy. Nie wiem co było pierwsze, bliskość czy marudzenie, ale jedno wpływa mechanicznie na drugie.

Uważaj z czego się śmiejesz…

Zastanawiałeś się jak to jest, że kiedy opowiadasz kawał 30 osobom, niektórych on nie bawi, reszta wybucha śmiechem, a są i tacy, którzy nie dają rady się opanować ze śmiechu?

Okazuje się, że ludzi śmieszą takie żarty, które dotyczą ich problemów.

Jeżeli opowiadasz kawał, reakcja słuchających osób powie Ci bardzo dużo na ich temat. Kiedy na zajęciach z psychologii osobowości doktor zarzuciła anegdotę o zazdrosnym partnerze, uśmiechnęli się wszyscy, ale zaśmiało się najbardziej tylko 5 kobiet.

Śmiała się do czerwoności moja znajoma, która wspominała mi parę dni wcześniej, że jej chłopak nie puściłby jej na balety.

Ludzi śmieszą takie żarty, które dotyczą ich problemów, nie dlatego bo kawał śmieszy, tylko dlatego, że przynosi nam to ulgę, jaką jest częściowe rozładowanie napięcia.

Np. kawał o zapominaniu najbardziej śmieszy ludzi, którzy mają problemy z pamięcią albo dużo do pamiętania na głowie 😉
Kawał o tym jak trudno jest powstrzymać się od czegoś śmieszy osoby, które mają na to coś dużą ochotę.

Dlatego poprzez zarzucenie przemyślanego kawału możesz dużo informacji wyciągnąć z tego kto się i jak zaśmieje.

Daniel Błaszczuk

Facebook Comments Box