Jak NIE Dopuścić Do Takiego Zachowania…?

blog psychologiczny wzmacnianie zachowan

Za chwilę pokażę Tobie w jaki sposób nie wzmacniać w innych osobach zachowań, których nie chcesz.

Dzięki temu już nigdy nie popełnisz błędu i nie wzmocnisz w kimś zachowań, które chciałeś wyeliminować.

Jak NIE wzmocnić niechcianego zachowania?

Negatywne sytuacje podwyższają czasem atrakcyjność robienia jakiejś rzeczy.

Wyobraź sobie, że mówisz do swojego partnera lub swojej partnerki, przejawiając stanowcze emocje, że jak chce iść wieczorem ze znajomymi, to ma się bawić grzecznie i ma za dużo nie pić i nie przesadzić.

Albo, że ma nie rozmawiać z obcymi facetami / kobietami.

I co się dzieje. Ta osoba idzie na imprezę, zaczyna się w fajnej atmosferze coraz luźniej i swobodniej bawić, siłą rzeczy jest bardziej otwarta towarzysko i ktoś z nią / nim rozmawia.

I co Twój partner, czy Twoja partnerka sobie myśli:

„Piję już trzeciego drinka i rozmawiam z obcym człowiekiem, a przecież mój misio / moja niedźwiedzica mi zabronił(a) i prosił(a), żebym tego nie robił(a).”

„To dlaczego ja to robię?”

[osoba zaczyna wymyślać sobie / szukać jakiegoś motywu wewnątrz siebie, żeby móc utrzymać przed sobą racjonalny obraz samej siebie i tego co robi]

[powstaje kreacja racjonalizacji]

„No bo przecież mi też coś się należy odreagować, wybawić, teraz tyle było na głowie, zresztą on ostatnio mnie zirytował,
bo …”

Teraz ta osoba szuka potwierdzeń, że to co właśnie robi jest OK i znajduje je wskutek racjonalizowania sobie różnych myśli.

Jest to przykład, kiedy wzmacnia się zachowanie, poprzez odkrycie nowego wewnętrznego motywu do tego zachowania.

Dzieje się tak, ponieważ powstaje przeszkoda wobec podjętego zachowania, która nie jest wystarczająca do jego wyhamowania.

Taka sytuacja WZMACNIA zachowanie.

Gdybyś nic tej osobie nie mówił(a), nie zabraniał(a), tylko dałbyś jej / mu buziaka i życzył fajnej zabawy, pokazując w ten sposób między wierszami, że ufasz, otrzymałbyś bezpieczniejszy wynik dla tej sytuacji.

Bo, nie powstałby dodatkowy motyw wewnętrzny.

Czyli moment ten traktowałaby lub traktował jako zwyczajny przypadek akurat danej chwili w tamtym wieczorze.

Nie byłoby to coś, czego musi bronić w swojej głowie przed czymś z zewnątrz, by to robić i w ten sposób nie stałoby się to czymś, czego oczekuje od tamtej sytuacji.

Bo mam ochotę rozmawiać, bo jest fajnie, bo jest klimat, bo nic złego nie robię przecież, bo czasem można trochę nagrzeszyć,
a czemu ma ktoś mi mówić co mam robić, a on / ona też nie jest lepszy(a) pewnie, zresztą to nic złego, że …

Rozumiesz jak to fajnie działa?

Jeżeli przeszkoda nie jest w stanie czegoś zatrzymać, to wzmacnia to czego nie zatrzymuje.

Taki człowiek zacznie w pewnym momencie już najróżniejsze pomysły na uzasadnienie tego co robi wymyślać, bo musi coś wymyślić, żeby utrzymać racjonalny obraz siebie.

Rozumiesz, że wszystko co wymyśli, to będą rzeczy na których Ci nie zależy, będą nastawione przeciwko Tobie, przeciwko Wam.

Takie „zakazy”, do których druga osoba się nie stosuje, powodują, że trzeba zracjonalizować sobie jakoś dodatkowo dlaczego łamie się ten zakaz i efekt tego powstaje taki, że podwyższa to atrakcyjność zachowania.

Możesz wykorzystać to zjawisko celowo, tworząc nieistotne przeszkody, które jednak nie będą w stanie wyhamować niczego, to wtedy spowodujesz budowę silniejszej więzi.

„Dlaczego ja jestem z takim ‘głupkiem’… no bo go mocno kocham!”

Więc jak dajesz taką karę / przeszkodę, która nie powstrzymuje przed zachowaniem, to trzeba szybko ją zmienić, żeby nie zrobić właśnie czegoś takiego, że wzmocnisz to czego nie chcesz.

Chyba, że chcesz to wzmocnić.

Bo jeśli ktokolwiek łamie Twój zakaz, to musi sobie jakoś to uzasadnić, a to powoduje, że bardziej wierzy w słuszność tego, co właśnie robi.

Daniel Błaszczuk

Facebook Comments Box